Premier Donald Tusk podsumował w PE prezydencję


Wszędzie udało nam się doprowadzić do finalnego etapu nasze zobowiązania – mówił. Dodał, że polskie przewodnictwo było przewodnictwem ludzi poważnie traktujących Europę jako wspólnotę. - Ludzi, którzy mimo kryzysu – a może powiem inaczej – właśnie dlatego, że dopadł nas kryzys, także kryzys zaufania, chcieli pokazać, że obowiązki i zaangażowanie Europejczyka powinny być jeszcze bardziej wyraziste i zdeterminowane właśnie w takim czasie – podkreślał.

Zdaniem przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso polskie przewodnictwo spełniło oczekiwania, podtrzymało duch partnerstwa w instytucjach europejskich oraz w państwach członkowskich Unii. - Polska prezydencja pracowała z wielkim profesjonalizmem i entuzjazmem. 30 lat po wprowadzeniu stanu wojennego Polska wykazała swoje przywiązanie do Europy, demokracji oraz naszych wspólnych wartości – podkreślał przewodniczący KE.

Szef polskiego rządu zaznaczył jednak, że mimo satysfakcji z wykonanej pracy nie może powiedzieć dziś, że Europa pod koniec 2011 roku jest bardziej zjednoczona niż wcześniej. - Jestem przekonany, że macie podobne przemyślenia i podobną potrzebę nazwania po imieniu tego, co się dzisiaj w Europie dzieje - zwrócił się do europosłów.

W tym kontekście premier Donald Tusk mówił o wyzwaniach z jakimi zmaga się dzisiaj Unia Europejska. - Deklarowałem przywiązanie do wspólnoty europejskiej, mając świadomość, że obejmujemy prezydencję w czasie rozległego kryzysu, nie tylko finansowego, ale także kryzysu zaufania, a dzisiaj trzeba to chyba mocno powiedzieć, być może także kryzysu ustrojowego i politycznego – wyjaśniał. Zdaniem szefa rządu Unia Europejska stoi dzisiaj przed poważnym wyborem dotyczącym jej przyszłości. - Stoimy na rozdrożu, przed nami jest bardzo poważny wybór, czy w czasie tego kryzysu pójdziemy drogą wspólnotową, czy drogą egoizmów narodowych i państwowych, szukając ratunku egoistycznie, dla każdego z osobna i uznając wspólnotę za balast, a nie za najlepszy sposób na kryzys dla Europejczyków – podkreślał.

W swoim wystąpieniu premier zaapelował o rozpoczęcie rozmowy na temat większej sprawności politycznej Europy. Donald Tusk zaznaczył, że Europa zasługuje na szybkie decyzje w sprawie kryzysu finansowego i przyszłości. Dodał, że źródłem kryzysu finansowego i politycznego nie jest integracja Europy. - Ostatnie sześć miesięcy pokazało, że jest dokładnie odwrotnie – mówił. Premier mówił także o zmianach jakie powinny nastąpić. – Europa, nie tylko na czas tego kryzysu, ale także na przyszłość potrzebuje silnego przywództwa politycznego – zaznaczył.

Premier w czasie debaty w PE życzył powodzenia przyszłej prezydencji duńskiej. - Jesteśmy do Waszej dyspozycji, tak jak do dyspozycji wszystkich, którzy chcą wzmacniać Europę - podkreślił Donald Tusk.

Źródło: www.pl2011.eu
 





pdf    drukuj    drukuj